Szukamy tego, co znamy…

Szukamy tego, co znamy…

Efekt potwierdzania, zwany też błędem konfirmacji, to zjawisko psychologiczne polegające na ludzkiej tendencji do preferowania i poszukiwania informacji potwierdzających wcześniejszej przypuszczenia danej osoby, niezależnie od prawdziwości tych informacji. Innymi słowy, szukamy potwierdzenia słuszności naszego myślenia czy działania.

Mam od dłuższego czasu możliwość obserwacji tego zjawiska, pracując z innymi osobami jako konsultant, coach, trener czy mentor. Wydawać by się mogło, że najtrudniejszą częścią pracy coachingowej, mentoringowej czy doradczej jest pomoc innej osobie czy też zespołowi w zmianie. Otóż nie jest to prawdą. Sama zmiana nie jest aż tak skomplikowana. Najtrudniejszą rzeczą jest spowodowanie, że otoczenie danej osoby zmieni sposób, w jaki ją postrzega. Tak jak wspomniałem bowiem wcześniej, nieświadomie, gdy raz wyrobimy sobie opinię, to niechętnie ją zmieniamy. 

Niestety równie trudno jest nam zmienić opinię o samym sobie. O tym, w jaki sposób o sobie myślimy, jak myślimy o tym, kim jesteśmy, jak postrzegamy i oceniamy nasze możliwości. A w skutek tego, jakie osiągamy wyniki w tym, czym się zajmujemy zawodowo czy też prywatnie.

Dr Maxwell Maltz, który przez dziesiątki lat jako chirurg plastyczny przywracał ludziom urodę fizyczną, korygując fizyczne defekty natury lub skutki wypadków, zauważył, że pomimo sukcesu operacji wielu z pacjentów nie uznawało ich za pomyślne. Wciąż źle się czuli, wciąż widzieli swoją „brzydotę”. Z kolei niektórym pacjentom z defektami, zamiast interwencji chirurgicznej pomogła praca nad tym, jak siebie postrzegali, kogo widzieli patrząc na siebie w lustrze, jak o sobie myśleli.

„Zachowujesz się, jak osoba, którą według siebie jesteś” – skonkludował dr Maltz. Dopóki nie zmienisz tego, jak siebie postrzegasz, jaką masz opinię na temat swoich wad i mocnych stron, to w dużej mierze jakiekolwiek działania, które możesz podejmować, będą sabotowane czy też „przywracane do porządku”, który nieświadomie ukształtowany jest w twojej wyobraźni. A to będzie się przekładało na wyniki, osiągane rezultaty i poziom twojej osobistej satysfakcji z pracy i życia osobistego.

Choć „nie da się prześcignąć obrazu siebie samego”, jak powiedział to dr Maltz, można ten obraz samego siebie zmieniać. Nie jest to łatwe, ale jest możliwe. I punktem początkowym jest to, aby zobaczyć siebie takim, jakim się jest i jaki obraz siebie wewnątrz nas nosimy. Dopiero wówczas można podjąć działania, prowadzących do zmian, na których nam zależy w naszym biznesie, pracy czy życiu osobistym. W każdym innym przypadku nasze ponawiające się próby „zrobienia coś z tym, co nam przeszkadza” będą przypominały próby urwania się z wytrzymałej smyczy, która jest dobrze przytwierdzona do naszego „ja”.

Ciekawe, że już Goethe powiedział: „Aby MIEĆ więcej, najpierw musimy sami BYĆ kimś więcej.”