Kwadrant Ofmana i dlaczego mamy alergię na niektórych ludzi?

W wielu kulturach jest powszechnie przyjęte, aby wskazywać sobie i innym, co należy poprawić, co robimy źle. Jako dzieci, przychodząc ze szkoły po klasówce, wołamy z entuzjazmem: zrobiłem tylko dwa błędy! Nie wspominamy o tym, że mieliśmy dwadzieścia osiem prawidłowych odpowiedzi, bo to nie jest to, co się liczy.

Pomimo często głoszonego przyzwolenia na popełnianie błędów wymaga się od nas, żebyśmy popełniali ich jak najmniej. Na tej podstawie jesteśmy oceniani w domu i pracy. Nic więc dziwnego, że tak łatwo przychodzi nam wytykanie wad sobie i innym. Jesteśmy w tym dobrze wytrenowani.

Cechy rdzenne

Jednocześnie nie zwraca się tak wielkiej uwagi na fakt, że przychodzimy na świat wyposażeni w pewną liczbę cech, które Daniel Ofman − niderlandzki ekspert w dziedzinie zarządzania, konsultant HR i założyciel firmy doradczej Core Quality, twórca słynnego modelu zachowań kwadrantu Ofmana − nazwał cechami rdzennymi. §rdzenne to atrybuty stanowiące nieodłączną część nas samych. Cechy rdzenne są tym, co nadaje człowiekowi koloryt i indywidualność, tym, co natychmiast kojarzy się nam z daną osobą. Ktoś może być troskliwy, rozumny, dobrze zorganizowany, zdecydowany, wrażliwy, zdolny do empatii itd. Niektóre z tych przymiotów są tak mocno zakorzenione w danym człowieku, że możemy je określić jako jego cechy rdzenne. Cechy rdzenne decydują, w jaki sposób manifestujemy naszą tożsamość. Chodzi nie tyle o typowe zachowania, ile o dostępne nam sposoby dostosowywania, znajdowania się i reagowania w różnych sytuacjach. Tak jak o jakości odbioru programu radiowego przesądza precyzyjne dostrojenie odbiornika do właściwej fali, tak człowiek staje się naprawdę sobą, swoją najlepszą wersją, kiedy jest dobrze dostrojony do swoich cech rdzennych. Jeśli ktoś potrafi powiedzieć o pewnej posiadanej przez siebie szczególnej umiejętności: przecież każdy mógłby to zrobić, to mamy prawdopodobnie do czynienia z jego cechą rdzenną. I gdybyśmy odebrali tej osobie jej daną zdolność, przestałaby się czymkolwiek wyróżniać spośród innych, ponieważ dana szczególna cecha rdzenna dodaje blasku wszystkim innym, mniej rzucającym się w oczy cechom, lub je podkreśla. Cecha rdzenna jest czymś stałym. Nie można jej włączać i wyłączać na życzenie. Można ją tylko skrywać. Cechy osobowości tym się różnią od umiejętności, że są nam dane, umiejętności natomiast nabywamy. To różnica między naturą człowieka a wychowaniem. Umiejętności są owocem naszego kształcenia – uczymy się ich – a cechy rdzenne to nasz wrodzony potencjał. Im jaśniejszy obraz naszych cech rdzennych sobie wyrobimy, tym bardzo świadomie możemy je wyrażać w codziennym życiu. Człowiek, którego cechą rdzenną jest wytrwałość, wie, że będzie się dobrze sprawdzał w sytuacjach wymagających uporu i konsekwencji. Wie, że zawsze będzie umiał trwać przy swoim, zarówno w pracy, jak i w życiu rodzinnym (patrz rysunki: „Cecha rdzenna: determinacja” i „Cecha rdzenna: dokładność”).   Cecha rdzenna: determinacja

Cecha rdzenna: dokładność

Powodem, dla którego po jakimś czasie doświadczamy utraty satysfakcji z wykonywanej pracy albo też wypalenia, może być funkcjonowanie niezgodne z naszymi cechami rdzennymi. Innymi słowy, próbujemy udawać kogoś innego, naśladować czyjąś cechę, jednocześnie nie korzystając z tego, czym jesteśmy obdarowani.  

Pułapki

Odkrycie swoich cech rdzennych nie kończy sprawy. Co więcej, może być początkiem fascynującej drogi, na której w bardzo praktyczny sposób możemy się przekonać o prawdziwości twierdzenia głoszącego, że jeżeli raz rozwiązało się problem za pomocą młotka, to każdy następny wygląda jak gwóźdź. Bowiem podobnie jak bez ciemności nie byłoby światła, tak każda cecha rdzenna ma też stronę negatywną – swój cień. Tę ciemną stronę należy postrzegać jako wypaczenie rozumiane jako nadmiarowość cechy rdzennej, a nie jej przeciwieństwo. Na przykład aktywność jest przeciwieństwem bierności, siła przeciwieństwem słabości, zaś wypaczenie, o którym tu mówimy, polega na nadmiarze cechy rdzennej. Na przykład nadmiar aktywności będzie oznaczał zachwianie stabilności, zaś za dużo elastyczności będzie oznaczało zmienność. I wtedy zaleta zamienia się w wadę (patrz rysunek: „Pułapka: zmienność”).   Pułapka: zmienność

Zwrot „za wiele dobrego” doskonale to opisuje. Osobie nadmiernie zapobiegliwej grozi popadnięcie w drobiazgowość. W uczynności można posunąć się za daleko i zaczynamy wtedy narzucać się innym. Ludzie z natury uczynni grzeszą tym od czasu do czasu. Wypaczona forma cechy rdzennej jest jednocześnie słabym punktem danej osoby − jej pułapką (patrz rysunek: „Pułapka: nachalność”). Pułapka to negatywna cecha, którą można określić daną osobę. Pułapka: nachalność

Osoba nadmiernie zdecydowana będzie obwiniana o agresywność. Czy nam się to podoba czy nie, pułapka i cecha rdzenna to dwie strony tego samego medalu. Podobnie jak wychodząc od cechy rdzennej, można dotrzeć do jej wypaczonej formy, tak znając czyjąś pułapkę, można zidentyfikować cechę rdzenną. Zwykle jest to trudniejsze, zwłaszcza gdy dana osoba nie radzi sobie ze swoimi pułapkami. Wyobrazić sobie, że za wadą skrywa się coś wartościowego, to naprawdę trudne zadanie. Dla przykładu: nadmiar jakiej cechy staje się zaślepieniem? Może to być zdecydowane dążenie do celu, ale są też inne możliwości, na przykład gorliwość, entuzjazm, pasja. Mamy duży wybór. Jeśli nie uświadamiamy sobie swoich cech rdzennych, to jest pewien sposób na ich rozpoznanie. Zapytajmy samych siebie, o co najczęściej oskarżani jesteśmy przez innych, gdy mówią coś w rodzaju: och, nie bądź taki. Następnie zastanówmy się, jaka pozytywna cecha występująca w nadmiarze może wywoływać takie reakcje. Będzie to prawdopodobnie jedna z naszych cech rdzennych.

Wyzwania

Obok pułapki każdej naszej cesze rdzennej towarzyszy wyzwanie, drugi swoisty dar. Wyzwanie to pozytywne przeciwieństwo pułapki. Pozytywną cechą przeciwstawną do agresywności może być cierpliwość, spokój lub powściągliwość. Inaczej mówiąc, pułapce agresywności odpowiada wyzwanie polegające na ćwiczeniu cierpliwości. Jak widać, cecha rdzenna i wyzwanie uzupełniają się wzajemnie. Istotą sprawy jest znalezienie równowagi pomiędzy determinacją i cierpliwością (patrz rysunek: „Wyzwanie: cierpliwość”). Jeśli szala przechyli się za daleko w stronę determinacji, to zachodzi duże prawdopodobieństwo, iż cecha ta zamieni się w nachalność. Inaczej mówiąc, aby uniknąć pułapki, dobrze jest stawić czoła swojemu wyzwaniu. Wyzwanie: cierpliwość

Znaleźć równowagę – to znaczy myśleć w kategoriach „i–i” zamiast „albo–albo”. W omawianym przykładzie cała sztuka polega na tym, by być jednocześnie zdecydowanym i cierpliwym. Nie chodzi więc o to, żeby osłabić swoją determinację, ale by równoważyć ją cierpliwością. Wówczas ryzyko bycia agresywnym staje się mniejsze. Jest to logiczna konsekwencja faktu, że każda z tych dwóch cech stanowi jedną ze stron medalu, a wspólnie tworzą spójną całość. Trudność polega zwykle na tym, że nie potrafimy zrozumieć, jak takie dwie cechy mogą iść w parze. Wyobrażamy sobie, że albo jesteśmy zdecydowani, albo cierpliwi. Postrzegamy te cechy jako skrajne przeciwieństwa, a nie jako zjawiska komplementarne. Na przykład wyzwaniem związanym z pułapką niestałości jest wytrwałość. Osoba, do której to się odnosi, będzie miała trudności z wyobrażeniem sobie, że elastyczności może towarzyszyć wytrwałość, że te dwie cechy nie wykluczają się wzajemnie. No dobrze, ale przecież trzeba wtedy usztywnić swoją postawę – takiej reakcji można się spodziewać. Jeśli jednak będziemy wytrwali w sposób elastyczny, to nie ma niebezpieczeństwa niestałości.

Alergie

Pułapka bywa często źródłem konfliktu, złości i napięcia w otoczeniu danej osoby. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy owa pułapka okaże się dla kogoś innego alergią. Problem polega na tym, że przeciętny człowiek reaguje alergicznie, gdy zetknie się u innej osoby z nadmiarem cechy stanowiącej jego własne wyzwanie. Ktoś zdecydowany może wybuchnąć gniewem, mając do czynienia z osobą bierną. Ma po prostu alergię na bierność (patrz rysunek: „Alergia: bierność”). Alergia: bierność

Jeśli się dobrze zastanowimy, dostrzeżemy przyczynę: bierność reprezentuje w nadmiarze wyzwanie tego człowieka, czyli cierpliwość. Często nie będzie on w stanie sobie z tym poradzić. Co więcej, w im większym stopniu ktoś dostrzega w innej osobie własną alergię, tym większe prawdopodobieństwo, że zareaguje w sposób przesadny i ujawni jakiś swój słaby punkt. Człowiekowi, którego cechą rdzenną jest zdecydowanie, grozi, że stanie się jeszcze bardziej agresywny, jednocześnie oskarżając innych o bierność. Inaczej mówiąc, kiedy odnajdziemy w kimś innym swoją alergię, zapewne wyjdą na światło dzienne nasze słabe strony. Tak więc najbardziej bezbronni jesteśmy nie wobec własnej pułapki, lecz wobec alergii, gdyż to ona spycha nas w pułapkę. Kontakt z alergią sprawia, że przestajemy przestrzegać zasad, grzęźniemy w pułapce, stajemy się nieskuteczni i podatni na ciosy. W ten sposób koło się zamknęło. Po dodaniu alergii kwadrant rdzenny jest kompletny. W tym kwadrancie wyraźnie widać związek pomiędzy naszymi cechami rdzennymi, pułapkami, wyzwaniami i alergiami.   Ludzie, którzy wyprowadzają nas z równowagi   Jednym z najbardziej zaskakujących i najcenniejszych odkryć, jakich dokonujemy, zajmując się kwadrantami rdzennymi, jest mechanizm działania alergii. Rozpoznanie własnej alergii w połączeniu z innymi aspektami kwadrantu rdzennego wywiera na większości ludzi niesamowity wpływ – jakby nagle wszystkie elementy układanki znalazły swoje miejsce. Odkrycie i nazwanie własnych alergii prowadzi zwykle do trzech głównych odkryć. Pierwsze polega na uświadomieniu sobie, że to jest właśnie nasz największy problem: nie pułapka, lecz alergia. Przykładowo ludzie z poczuciem humoru stają się nadmiernie beztroscy, czyli wpadają w swoją pułapkę właśnie wtedy, gdy nie radzą sobie z własną alergią – czyimś ponuractwem (patrz rysunek: „Alergia: ponuractwo”).   Alergia: ponuractwo
Wiąże się to bezpośrednio z drugim odkryciem: kluczem do alergii jest awersja, a czasem nawet pogarda i strach, które ona wzbudza. W naszym przykładzie będzie to awersja do ponuractwa. Jest to zjawisko, które według kogoś nie powinno mieć miejsca i ten ktoś jest gotów podjąć każdy rodzaj krucjaty, by uwolnić świat od ponuractwa. I właśnie odraza żywiona do własnej alergii sprowadza nas na manowce i odbiera nam siłę do działania. To samo można powiedzieć o każdym kwadrancie rdzennym. Na przykład awersja do lękliwości lub tchórzostwa jest piętą achillesową ludzi odważnych, gdyż pod jej wpływem łatwo mogą zgrzeszyć brawurą. Inaczej mówiąc, im bardziej negatywnie oceniamy drugą osobę, tym bardziej bezbronni się stajemy.   Osłabiają nas własne opinie.   W ten sposób dochodzimy do trzeciego odkrycia, które czasem zbija nas z tropu, ale często ustawia sprawy we właściwej perspektywie. Otóż najwięcej możemy nauczyć się od tych, którzy najsilniej wyprowadzają nas z równowagi. A to dlatego, że dysponują oni w nadmiarze cechami, których nam najbardziej brakuje. Zbyt często zapominamy, że nasza alergia ma również zalety, a konkretnie uwrażliwia nas na otoczenie. Jeśli na przykład jesteśmy uczuleni na czyjeś fantazjowanie (patrz rysunek: „Alergia: fantazjowanie”), to będziemy pierwsi, którzy je zauważą. Pytanie brzmi, jak na to zareagujemy: cynizmem (nasza pułapka) czy realizmem (nasza cecha rdzenna). Alergiczna reakcja zwykle obnaża nasz słaby punkt, ale jeśli zachowamy świadomość tego, co dzieje się w nas i co dzieje się w otoczeniu, to będziemy umieli zareagować pozytywnie, opierając się na swojej cesze rdzennej. Pomoże nam to zachować realizm.   Alergia: fantazjowanie
Im bardziej jesteśmy zrównoważeni, tym oczywistsza będzie właściwa reakcja. Ujmując to samo inaczej: jeśli zachowujemy względną równowagę, to w dalszym ciągu będziemy uczuleni na czyjeś bujanie w obłokach, ale też bardziej skłonni rozwiązać problem w sposób twórczy. Negatywne przeciwieństwo ma siłę odpychania i odwrotnie, pozytywne przeciwieństwo jest pociągające. Przyciąganie to zamienia się niekiedy w podziw, a czasami bywa tak silne, że staje się miłością. Widzimy w drugiej osobie to, czego najbardziej brakuje nam samym i co chcielibyśmy odnaleźć w naszym życiu. Widzimy w niej to, na co sami nie potrafimy się zdobyć. Cóż może być bardziej cudownego niż odnalezienie owej cechy w osobie, do której czujemy skłonność? Jej zalety są dla nas nieodparte, stwarzają atmosferę bezpieczeństwa i jesteśmy… zakochani po uszy. Czyż nie tak działa wszechświat?   Artykuł ten został opublikowany w „Personel Plus” w lutym 2022 r.

Już 20-21-22 października 2022 roku możesz odkryć swoje własne cechy rdzenne. Następnie zaproponujemy Ci różne ćwiczenia, które możesz wykorzystać w pracy z własnymi klientami, podwładnymi czy członkami zespołu. Skupimy się na tym, jak uczyć innych odkrywać ich cechy rdzenne i budować kwadranty rdzenne oraz jak wykorzystać koncepcję Core Quadrant w programach rozwoju osobistego, budowie zespołów i współpracy w firmie. Szczególnie zapraszamy profesjonalistów, takich jak: • coachowie, • trenerzy, • konsultanci, • menadżerowie, • kadra kierownicza, • osoby kierujący pionami HR, • HR Business Partnerzy i profesjonaliści w obszarach, w których przywództwo i rozwój osobisty są za ważne.  Dla zainteresowanych istnieje możliwość uzyskania certyfikatu Train the Trainer Core Qualities , dzięki któremu będą mogli wykorzystywać tę metodologię w pracy ze swoimi klientami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sign up to our newsletter!

*

code

trzy × 3 =